Aplikacje związane ze zdrowym stylem życia

Home / Recenzje / Aplikacje związane ze zdrowym stylem życia
Spread the love

Użytkowników telefonów można podzielić na dwa typy- takich, którzy tylko dzwonią lub piszą smsy i takich, którzy w pełni wykorzystują możliwości nowoczesnych smartfonów. Ci drudzy  wykorzystają różne aplikacje , aby ułatwić sobie zarządzanie różnymi tematami- również tymi, związanymi ze zdrowym stylem życia.


Ja bez wątpienia należę do tej drugiej grupy. Jestem gadżeciarą i lubię wielofunkcyjne telefony. Smartfon jest dla mnie wygodnym organizatorem- zawsze mam go przy sobie, zajmuje niewiele miejsca i dzięki temu, np. w drodze do pracy mogę zaplanować różne rzeczy. Dzisiaj podzielę się z Wami tym, jakie aplikacje się u mnie sprawdzają. Wiele z nich zapewne znacie, ale może znajdziecie tutaj coś nowego. Kolejność przypadkowa.

 MyFitnessPal

Wypróbowałam już różne apki  do zapisywania tego co jemy, jednak niezmiennie MyFitnessPal jest moją ulubioną. Jest to aplikacja w której zapisywać możemy to, co jemy, żeby kontrolować ilość spożywanych kalorii oraz makroskładników. Co charakteryzuje tą aplikację i odróżnia ją od innych? Jest jasna i przejrzysta. Daje możliwość ustawienia podziału makroskładników zgodnie z własnymi obliczeniami. Większość programów automatycznie wylicza nam jakieś makro, które nie musi być dla nas odpowiednie- i zazwyczaj nie jest. Korzystając z MyFitnessPal sama wyznaczasz sobie docelowy podział makroskładników. Wielkim plusem jest dla mnie możliwość korzystania z aplikacji w telefonie oraz na komputerze. Zazwyczaj wprowadzałam plan w telefonie jadąc do pracy lub w łóżku przed snem a z komputera przygotowywałam sobie tylko zrzuty, które wykorzystuję w moim dzienniku na forum. Dużym ułatwieniem jest to, że aplikacja pamięta najczęściej lub ostatnio (w zależności od ustawień) wybierane produkty. Możesz też dodawać swoje produkty oraz swoje przepisy (np. przygtowany przez siebie chleb czy ciasto). Dodatkowym atutem tej aplikacji jest możliwość sprawdzania raportów nie tylko dotyczących spożytych kalorii ale również rozkładu makroskładników na posiłki. Rzadkością w tego typu aplikacjach są bardziej szczegółowe informacje dotyczące . diety. W MyFitnessPal w podsumowaniu masz dane  o ilości spożytego: tłuszczu z podziałem na tłuszcz nasycony, wielonienasyony, jednonienasyony i trans, cholesterol, sód, potas, błonnik, witaminę A, witaminę C i wapń. Niestety, aby w pełni skorzystać z tych możliwości trzeba sprawdzać produkty, które się wybiera. Z racji tego, że baza tworzona jest zarówno przez MyFitnessPal jak i użytkowników wiele produktów nie ma tak szczegółowo uzupełnionych informacji przez co  ciężko jest wykorzystać pełny potencjał aplikacji. Generalnie jak w każdej tego typu bazie zdarzają się odchylenia i nie wiadomo co  autor miał na myśli, więc trzeba być czujnym.

To są podstawowe funkcje z których korzystam. Dodatkowo MyFitnessPal umożliwia udostępnianie swojego dziennika znajomym- można to wykorzystać do konsultacji dietetycznych online- wszystko jest jasne i czytelne. Aplikacja umożliwia również kontrolowanie postępów w utracie wagi oraz podstawowych wymiarów. Można  również pilnować ilość spożytej wody. W apce  można notować swoją aktywność, jednak wtedy aplikacja automatycznie dolicza spalone kalorie od dziennego zapotrzebowania, co jest niekorzystne, jeśli nasza aktywność była brana pod uwagę w wcześniejszym obliczaniu kalorii. MyFitnessPal widocznie zdaje sobie z tego sprawę, bo w wersji Premium możliwe jest zablokowanie tej funkcji. Funkcja ta  z ciekawszych opcji umożliwia również ustawienie innego zapotrzebowania na każdy dzień co jest bardzo przydatne jeśli ustalamy inny pułap kalorii w dni treningowe i nietreningowe. Niestety na chwilę obecną wersja Premium tej aplikacji jest bardzo droga- 45,99 miesięcznie lub 221,99 zł za cały rok.  Dużo to delikatnie powiedziane.

 screenshot_2016-11-07-17-39-58
 screenshot_2016-11-07-17-40-14
 screenshot_2016-11-07-17-41-42
 screenshot_2016-11-07-17-43-47
 screenshot_2016-11-07-17-44-56
 screenshot_2016-11-07-17-45-01
 screenshot_2016-11-07-17-45-28
 screenshot_2016-11-07-17-45-34
 screenshot_2016-11-07-17-46-19
 screenshot_2016-11-07-17-47-48

Evernote

Możliwe, że nie spodziewacie się tego programu w kategorii aplikacji związanych ze zdrowym stylem życia, a jednak jest on pomocna. Evernote jest to po prostu elektroniczny notatnik. Nie oferuje żadnej funkcji bezpośrednio związanej z odżywianiem czy treningiem. A jednak jest bardzo przydatny i używam go codziennie! Evernote jest moim dzienniczkiem treningowym. To jego główne zastosowanie. Plusem jest to, że można prowadzić zapiski w dowolny sposób- nie musimy dopasowywać się do żadnego szablonu. Możemy tworzyć sobie różne notatniki i uszeregować je  według upodobań. Każda notatka dodatkowo może zawierać różne znaczniki, które działają jak popularne tagi. Możesz później przeglądać swoje zapiski  zawierające konkretny znacznik. Evernote wykorzystuję również do innych celów. Mam, np. notatkę, w której zapisuję swoje objawy jelitowe, zaznaczając co specyficznego jadłam danego dnia. To też świetne miejsce, żeby tworzyć listy, np. książek które chcemy przeczytać czy fitnesowych gadżetów, które chcemy kupić. Evernote może mieć również zastosowanie, jako miejsce do przechowywania przepisów. Każdą z kategorii notatek możesz przechowywać w osobnym notatniku. Np. notatnik treningowy, notatnik-organizator czy przepiśnik. Dzięki wprowadzeniu znaczników, możemy wyszukiwać przepisy zawierające posiadane składniki. Plusem tej aplikacji jest to, że działa zarówno w telefonie jak i na komputerze, a podstawowa funkcjonalność jest bezpłatna. Testuję teraz wersję Premium jednak nie poznałam jej jeszcze na tyle, aby zauważyć znaczące różnice i je ocenić. W codziennym użytkowaniu podstawowa wersja tej aplikacji jest w zupełności wystarczająca.

 evernote
 evernote-2

Tabata Timer

Jest to bardzo prosta aplikacja, która pełni jedną funkcję. Jest to aplikacja do treningu typu Tabata lub innych interwałów. Wprowadzamy w bardzo czytelnym menu czas intensywnej pracy oraz czas odpoczynku i ilość cykli, które chcemy zrobić w danym treningu. W przypadku tabaty będzie to:

20s pracy +10s odpoczynku x 8.

Można oczywiście użyć stopera, ale przy tak krótkich przedziałach czasowych przegapienie tego, że minęło 20 s robi dużą różnicę a w Tabata Timer możesz ustawić sobie sygnalizację dźwiękową, która da Ci znać, że czas zapierdzielać albo, że możesz na chwilę odsapnąć. A na zakończenie zagra Ci fanfary! Dodatkowo aplikacja zapisuje treningi, więc możesz sprawdzić częstotliwość swoich treningów wytrzymałościowych. Proste i funkcjonalne. I o to chodzi. Mały gadżet-  w aplikacji możesz wybrać kolory poszczególnych elementów oraz dźwięki z listy kilkunastu propozycji. Lubię kiedy mogę zindywidualizować swoje apki  i dostosować do kolorystyki wybranego motywu czy wybrać ulubione kolory Siły Wilczego Apetytu.

 screenshot_2016-11-10-21-02-27
 screenshot_2016-11-10-21-03-19

The Monash Universyty Low FODMAP

Wspominałam o tej aplikacji we wpisie o IBS , czyli zespole jelita wrażliwego. Znalazłam tą ją  podczas poszukiwania informacji na temat produktów o niskiej zawartości FODMAP. Lista ta nie jest dla mnie w ogóle intuicyjna. Po pierwsze dlatego, że FODMAP to skrót od czterech grup produktów. W dodatku to czy produkt spożywczy jest „bezpieczny” czy nie, dla osób wrażliwych na FODMAP zależy często od tego, ile go zjemy. Na początku mojej diety męczyło mnie ciągłe sprawdzanie każdego produktu i postanowiłam kupić dostęp do tej aplikacji. Sprawdziłam oczywiście wcześniej inne, dostępne za darmo, jednak żadna z nich mnie nie zadowoliła. Aplikacja kosztowała mnie 17 zł i jest to opłata jednorazowa. Płacąc za dostęp do tej aplikacji mam przynajmniej wrażenie, że sponsoruję dodatkowe badania nad FODMAP, gdyż jest to oficjalna aplikacja Uniwersytetu, który odkrył wpływ FODMAP na nasze jelita.  Aplikacja dostępna jest jedynie w języku angielskim, jednak nawet osoby nieznające języka nie powinny mieć problemu z jej wykorzystaniem. W zakładce „Guide” produkty spożywcze podzielone zostały na kategorie. Wchodząc w daną kategorię mamy wyszczególnione, np. warzywa. Każde warzywo ma zdjęcie, więc nie ma wątpliwości jakie to warzywo- nie każdy musi wiedzieć, jak nazywa się rukola po angielsku 😛 Jednocześnie możemy przyswoić angielskie nazwy produktów spożywczych. 2 w 1. Każdy produkt na liście oznaczony jest światełkiem jak w sygnalizacji świetlnej:

  • zielony- produkt bezpieczny
  • żółty- produkt bezpieczny w ograniczonej ilości
  • czerwony- produkt źle tolerowany

W przypadku produktów z żółtym światłem możemy uzyskać szczegółowe informacje o bezpiecznych ilościach. Oczywiście każdy reaguje inaczej dlatego, przy każdym produkcie jest miejsce na własne notatki. Przydatne dla osób, które planują przejść na dłużej na dietę Low FODMAP.

 screenshot_2016-11-07-17-37-12
 screenshot_2016-11-07-17-37-49
 screenshot_2016-11-07-17-38-15
 screenshot_2016-11-07-17-38-19

eat2beatIBS

Jest to aplikacja stworzona dla osób z problemami jelitowymi. Był taki moment, że zastanawiałam się czy czasem nie wmawiam sobie problemu z jelitami. Nie miałam pewności czy objawy pojawiały się co dwa dni czy dwa razy w tygodniu. Tak, jestem aż tak roztrzepana. Na początku znalazłam aplikację do śledzenia wizyt w toalecie. Tak, są takie aplikacje. Po co to komu? Żeby zweryfikować czy rzeczywiście mamy problem oraz przede wszystkim, żeby zaobserwować jakieś tendencje. Np. wydawało mi się, że za dużo sikam, ale przed wizytą u lekarza stwierdziłam, że to sprawdzę, żeby nie okazało się, że jestem hipochondryczką . Wydawało mi się, że sikam co 15 minut, a okazało się, że mniej niż 10 razy w ciągu dnia czyli w normie. Aplikacja od siuśków się nie sprawdziła ze względu na brak możliwości przeglądania historii, więc szukałam czegoś innego i trafiłam na eat2beatIBS. Pozwala ona na zanotowanie większej ilości danych niż tylko ilość wizyt w toalecie. Każdego dnia możesz zaznaczyć jaką dietę teraz testujesz i następnie zaznaczyć odpowiedzi w 5 kategoriach: general IBS; toilet stuff- sprawy związane z toaletą; bloating/flatus/pain- wzdęcia, przelewanie, ból; energy/mood- ogólny nastrój oraz custom sympoms- wpisujesz tu co chcesz (ja wprowadziłam bąki). Minusem aplikacji jest to, że funkcja raportowania nie działa idealnie. Ale coś widać i można zauważyć generalną tendencję. Ciężko dopatrzeć się w jakim dniu dokładnie zaznaczyłaś jakąś odpowiedź (ale da się to zrobić wybierając dany dzień). Widać jednak wyraźnie jakich odpowiedzi jest najwięcej. Np. w kategorii „general IBS” szybko zobaczysz czy w danym miesiącu przeważały odpowiedzi, że jest źle czy dobrze. Aplikacja jest oczywiście darmowa. Jednak sama przyznaję, że nie jest to pozycja obowiązkowa. Ale to ciekawe narzędzie w momencie kiedy coś się dzieje.

 screenshot_2016-11-07-17-49-22
 screenshot_2016-11-07-17-53-17
 screenshot_2016-11-07-17-53-22

Endomondo

O Endomondo rozpisywać się nie będę, bo mam wrażenie że wszyscy tą aplikację znają. Okazało się jednak ostatnio, że jednak nie , więc wspomnę o niej 3 słowa. Może są osoby, które o niej słyszały jednak nie czuły nigdy potrzeby jej instalowania. Ze względu na szał wrzucania na Facebooka zrzutów z tej aplikacji, korzystanie z niej wiąże się czasem z żartami w stylu- „bieganie bez Endomondo się nie liczy”. Może jednak warto skorzystać?

 Jest to aplikacja do rejestrowania treningów. Pozwala na zmierzenie czasu, średniej i maksymalnej prędkości, spalonych kalorii czy wyznaczenie przebytej trasy. Wszystkie treningi są zapisywane dzięki czemu możemy obserwować nasze postępy. Dość rozbudowana jest wersja premium. W darmowej wersji możemy wybrać jedynie dystans, który chcemy przebiec lub trasę- gotową lub zapisaną przez nas. Plusem jest to, że jednej aplikacji możemy używać do różnych aktywności. Biegasz, chodzisz z kijkami, jeździsz na rowerze? Wszystkie treningi możesz kontrolować w Endomondo. Dodatkowo aplikacja jest kompatybilna z urządzeniami do kontrolowania aktywności (opaski, zegarki itp.) oraz z aplikacją MyFitessPall. Wersja Premium kosztuje 25,99 zł miesięcznie lub 109 zł rocznie. Dla osób, które biegają regularnie i chcą korzystać z gotowych programów jest to ciekawa opcja. Po wykupieniu wersji premium dostępne są różnego rodzaju interwały, oraz przede wszystkim, programy przygotowujące do pokonania wybranego przez nas dystansu. Po określeniu dystansu, który chcemy przebiec docelowo, decydujemy ile treningów w tygodniu możemy wykonać. Aplikacja przygotowuje nam cały plan treningowy- każdego dnia inny dystans i inny trening. W dniu treningu otrzymasz przypomnienie, że czas na ćwiczenia. Super opcja dla początkujących. Oczywiście plany treningowe przygotowujące do danego dystansu są dostępne na różnych stronach poświęconych bieganiu, ale niektórzy wolą wersję elektroniczną, która sama przypomni im o treningu i w trakcie jego trwania będzie przekazywać informacje o tempie i przebytym dystansie.

 screenshot_2016-11-25-20-58-07
 screenshot_2016-11-25-20-58-21
 screenshot_2016-11-25-20-58-37

S Health

S Health jest aplikacją stworzoną przez Samsunga. Łączy ona w sobie wiele funkcji: monitorowania posiłków, treningów, wypitej wody, kroków w ciągu dnia, czy innych wybranych parametrów. Jest to naprawdę rozbudowany program. Przyznam, że na co dzień korzystam jedynie z kilku funkcji, ale pisząc ten artykuł stwierdziłam, że muszę częściej z niego korzystać, zamiast z kilku aplikacji do różnych rzeczy. Na co dzień używam tej aplikacji głównie do liczenia kroków. Nie jest to na pewno najbardziej dokładny krokomierz, ale nie jest to dla mnie aż tak ważna informacja, żeby kupować osobny krokomierz. Jest to dla mnie  informacja dotycząca ogólnej aktywności w ciągu dnia, która mobilizuje mnie do tego, żeby trochę więcej chodzić. Można ustawić sobie dzienny cel ilości kroków, czasu aktywności lub kilometrów do przejścia. Na pulpicie można ustawić widżet pokazujący ile kroków już się przeszło danego dnia. Z tej funkcji nie korzystam- mam wrażenie, że zżera baterie. Działanie aplikacji w tle nie skróciło odczuwalnie żywotności baterii. Aplikacja automatycznie wykrywa dłuższe spacery i zapisuje je jako trening. S Health umożliwia oczywiście monitorowanie biegu czy jazdy na rowerze. Analogicznie jak w Endomondo rejestrowana jest trasa oraz tempo.

Funkcja rejestrowania posiłków posiada wszystkie niezbędne cechy. Można ustawić dzienny cel kalorii. Widoczny jest rozkład makroskładników, ale nie da się ustawić podziału do jakiego dążymy. Nie ma też podglądu pod rozdział makroskładników w posiłkach- trzeba wejść w każdy z posiłków, aby poza kaloriami zobaczyć jego makroskładniki. Baza produktów jest bogata, a poza informacjami o kaloriach i makroskładnikach jest również informacja o ilości tłuszczu nasyconego, błonnika, cukru a w niektórych pozycjach również witaminy A, C, wapnia oraz żelaza. Niestety nie ma możliwości sprawdzenia tych danych dla całego dnia co sprawia, że dane są mało przydatne.

To są podstawowe funkcje. S Health umożliwia również zapisywanie ilości wypitej kawy, poziomu cukru we krwi, ciśnienia, snu czy wypitej wody. Te funkcje działają na zasadzie ręcznego wprowadzenia danych. Kolejnym bajerem jest rejestrowanie pulsu oraz poziomu stresu. Działa to w modelach z wbudowanym pulsometrem, tj. Samsung S5. Niestety funkcja ta słabo działa- pulsometr ma problem z złapaniem pulsu.,  ale  nie ma się co dziwić, w końcu to tylko telefon.

Plusem na pewno jest to, że jest to całkowicie darmowa aplikacja i zbiera wiele funkcji w jednym miejscu. Nie są to jednak doskonałe rozwiązania. Jeśli jednak nie lubisz mieć pierdyliarda aplikacji to może być to dobre rozwiązanie dla Ciebie.

 screenshot_2016-11-07-17-56-09
 screenshot_2016-11-07-17-55-58

Listonic

And last but not least…

Jak pisałam na początku kolejność opisywanych aplikacji jest przypadkowa. Ostatnio wróciłam do korzystania z tego programu, który odkryłam już dawno temu. Jest to po prostu program do tworzenia list zakupów. Zapewne wiele z Was zna problem z wysyłaniem listy zakupów swoim partnerom. Zazwyczaj robiłam je klasycznie na kartce. Jeśli zapomniałam to musiałam pisać sms. A tu mamy prostą aplikację w której w przejrzysty sposób możemy stworzyć listę zakupów i ją udostępnić wybranej osobie. Co jest dodatkowym plusem? Dodawane produkty szeregowane są wg kategorii, co ułatwia zakupy. W trakcie zakupów możemy odhaczać to, co już kupiliśmy. Listę zakupów można również kopiować, dzięki czemu kolejnym razem nie trzeba wszystkiego przepisywać. Aplikacja posiada również funkcję o ciekawym potencjale- informacje o promocjach na artykuły na liście. Jest to na razie funkcja nie do końca rozwinięta- jedynie Tesco posiada zawsze aktualne informacje. Inne sklepy pojawiają się na krótki czas. Jeśli w przyszłości ta funkcja będzie w pełni sprawna, będzie można wykorzystać tą informację przy wyborze sklepu, w którym zrobimy zakupy. Jednak i bez tej funkcji jest to bardzo prosta, ale przydatna aplikacja. Wszystkie funkcje są darmowe.

 screenshot_2016-11-25-20-59-07
 screenshot_2016-11-25-20-59-26

Inne aplikacje

To są wszystkie aplikacje z których korzystam aktualnie. Tak dokładnie, to pojawiła się jeszcze jedna- Moja Ciąża. Nie będę jej dokładnie opisywać w dzisiejszym poście. Wspomnę jedynie, że jest to najlepsza z aplikacji do śledzenia przebiegu ciąży. Dzięki niej możemy dowiadywać się informacji na temat rozwijającego się ciąży i naszego stanu oraz zapisywać wszystkie wizyty oraz badania. Najciekawsze jest oczywiście dowiadywanie się co tydzień czegoś nowego o rozwijającym się płodzie.

Z ciekawych aplikacji, z których już nie korzystam, jest również aplikacja Nike+ Training Club. Jest to aplikacja z treningami ambasadorek Nike. Są to treningi od 5 do 45 minut. Większość to propozycja bez żadnego sprzętu lub z niewielkim obciążeniem czy piłką lekarską. Treningi podzielone są na różne stopnie zaawansowania i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

To już wszystkie aplikacje których używam bądź używałam.. Dla jednych może to być dużo, dla innych normalnie. Ciekawi mnie, czy są to dla Was znane narzędzia czy poznałyście może jakieś nowe? . A może macie jakieś swoje ulubione programy  z których korzystacie? W tej kwestii jest otwarta na wszelkie nowinki, więc czekam na ciekawe komentarze.

 screenshot_2016-11-25-20-59-45
 screenshot_2016-11-25-20-59-53
 screenshot_2016-11-25-20-59-49
  • Korzystam z kilku z nich i rzeczywiście są dla mnie mega ułatwieniem 🙂

    • Paula

      A z czego korzystasz?

  • Części z nich nie znałam, więc chętnie zerknę i może zacznę korzystać na co dzień 😉