Podsumowanie roku

Home / Motywacja / Podsumowanie roku
Spread the love

Mamy styczeń, więc podsumowanie roku to nic dziwnego. Jednak nie jest to spóźnione podsumowanie roku 2016, lecz podsumowanie roku istnienia bloga.


Wytrwałam rok w swoim postanowieniu. Dokładnie- założenie bloga było moim postanowieniem w 2016 roku. Myślałam o tym od jakiegoś czasu, ale ciągle miałam jakieś blokady. Jednak kilka elementów złożyło się na to, że postanowiłam działać. I tak oto powstał mój blog- dokładnie 21.01.2016 pojawił się pierwszy wpis. Obiecałam sobie, że choćby nie wiem jak słabo szło, muszę wytrzymać minimum rok. Ponoć dopiero po takim czasie, blog ma szanse porządnie zacząć się rozwijać. Przyznam szczerze, że kilkukrotnie dopadały mnie wątpliwości. Do tej pory zainwestowałam w blog trochę pieniędzy (utrzymanie serwera i domeny) i przede wszystkim na prawdę sporo czasu. Lubię pisać i uważam, że całkiem nieźle mi to wychodzi, jednak często piszę bardzo powoli. Moje prace naukowe (napisałam i brałam udział w tworzeniu kilku) zazwyczaj powstawały w wielkich bólach. Na szczęście zbieg okoliczności sprawiał, że za każdym razem, gdy dopadały mnie wątpliwości, dostawałam delikatne sygnały, że blog jest fajny, że fajnie piszę i żebym się nie poddawała.

Punkt zwrotny

Punktem zwrotnym było odkrycie, że źle sprawdzałam statystyki bloga w Google. Zorientowałam się około listopada. Cały czas myślałam, że mój mały niszowy blog odwiedziło 500 osób. I tak się cieszyłam, że wskaźnik ten powoli rośnie i czytelników przybywa. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest jest to miesięczna liczba odwiedzających. Dosłownie z dnia na dzień, w mojej świadomości urodził się fakt, że bloga odwiedza ponad 500 osób miesięcznie. W tej chwili wskaźnik ten wzrósł i bloga odwiedza ok. 700 osób każdego miesiąca odwiedzając stronę ponad 1200 razy. A tak wyglądają statystyki z całego roku:

Ponad 3,5 tysiąca unikalnych użytkowników!! Ta liczba robi na mnie wrażenie. Przez kilka dni chodziłam w euforii, a zapał do działania powrócił. Cieszę się bardzo, że udało mi się to bez agresywnego reklamowania bloga, gdzie tylko się da oraz zarzucania fan page na Facebooku  motywacyjnymi tekstami. Mam wewnętrzną satysfakcję z tego, że cały czas działam zgodnie z swoim gustem. To nie są jeszcze statystyki topowego blogera, ale widzę światełko w tunelu i sens dalszego działania. Mam nadzieję, że blog będzie dalej rozwijał się w wymarzonym przeze mnie kierunku.

Rok na blogu

Jak wyglądał ten rok na blogu? Dzięki mojemu koledze, który mocno mnie wspierał w tworzeniu tego bloga, praktycznie od samego początku blog wyglądał tak jak teraz. Zrobiłam zrzut wyglądu bloga, aby pozostał ślad, gdybym zmieniała coś w przyszłości. Przyznam, że z wyglądu bloga jestem bardzo zadowolona- od początku chciałam stworzyć miejsce, które sprawiło, że sama bym się nim zainteresowała. Ewolucji uległy zdjęcia promujące dany post, co zobaczycie przy zestawieniu TOP 10. Udało mi się wypracować wygląd, który sprawia, że posty są spójne i całość wygląda schludnie. Słabym elementem bloga, nadal są zdjęcia. Moje mieszkanie jest bardzo ciemne, a z racji tego, że blog na siebie nie zarabia, nie chciałam inwestować w specjalistyczny sprzęt do zdjęć. Mam nadzieję, że po przeprowadzce z mojego ciemnego mieszkania, już niedługo będę mogła robić lepsze zdjęcia i pozwoli mi to wrzucać więcej przepisów. Częstotliwość powstawania postów była różna. Szczerze mówiąc myślałam, że było gorzej, jednak najsłabszy pod kątem twórczym był pierwszy trymestr ciąży. Mam nadzieję, że teraz wpisy będą pojawiać się regularnie.

NAJBARDZIEJ POPULARNE WPISY

Miejsce 1

Podstawy układania diety

Miejsce 2

Siła według Wendlera

Miejsce 3

Bezglutenowy chleb gryczany z automatu

Miejsce 4

IBS i FODMAP

Miejsce 5

Podsumowanie redukcji

Miejsce 6

Bądź sprawny jak lampart- recenzja

Miejsce 7

O motywacji słów kilka

Miejsce 8

Soczysty sernik z kaszą jaglaną

Miejsce 9

Wilczy jadłospis odc. 8

Miejsce 10

Trening siłowy dla początkującej kobiety

Top 10

Przyznam, że na bieżąco nie sprawdzałam, które tematy miały najwięcej czytelników. Pisałam po prostu to, co mi przyszło do głowy. Zakładając bloga zrobiłam listę tematów, o których chciałabym napisać i po prostu realizowałam te tematy, wedle własnego upodobania. Tematów ciągle przybywało i jeszcze na długo mi ich starczy. Jednak dzięki analizie, którą zrobiłam pisząc to podsumowanie widzę, jakie tematy nie cieszą się zbyt dużym powodzeniem, a jakie Wam się bardzo podobają. To jest moje miejsce w sieci, jednak piszę dla Was, więc taka analiza na pewno przyczyni się do poprawy bloga. Zaobserwowałam, że cykl pt. „Produkty spożywcze pod lupą” w których porównywałam różne cukry, sole, orzechy czy nabiał, nie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Jak każdy temat w którym zbiera się informacje, są one dość czasochłonne, więc wiem że nie warto poświęcać im już czasu. To samo mogę powiedzieć o serii z jadłospisami. To, że jeden znalazł się w top 10 wynika z umieszczenia linku w jednej z bardzo licznych grup na Facebooku, poświęconych odchudzaniu. Jest to na pewno temat do rozwoju, jednak w obecnej formie na razie nie będzie kontynuowany.

Bardzo cieszy mnie obecność wpisu o motywacji w czołowej dziesiątce. Przyznam, że bardzo lubię swoje pierwsze teksty i darzę je sentymentem. Większość tych tekstów, np. Być jak lalka Barbie, napisałam pod wpływem nagłego natchnienia.

Co mnie zaskoczyło

Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie dwa miejsca tuż za moim wielkim podium. Na miejscu 11 znalazł się wpis o tym jak kupować warzywa i owoce. Niektórzy może wiedzą o tym, że zawodowo zajmuje się zakupami. Podobno jestem w tym dobra 😀 Przyjaciółka podpowiada mi nawet, że w tym kierunku powinnam rozwijać bloga. Prawda jest taka, że uwielbiam zakupy i cokolwiek kupuję, muszę dany temat dokładnie zweryfikować. W tym wpisie chciałam pokazać, że warzywa i owoce też trzeba umieć kupować oraz przygotowałam kalendarz sezonowy warzyw i owoców. Drugie zaskoczenie to miejsce 13, na którym znalazł się wpis Tatry dla początkujących. Zaskoczenie wynika z tego, że nie jest to wpis bezpośrednio powiązany z tematyką bloga. Znalazłam jednak powiązanie i chciałam podzielić się moim entuzjazmem oraz pięknymi zdjęciami. Dlatego cieszy mnie to, że tak ciepło został ten wpis przyjęty.

Ciężko byłoby mi wskazać, który post uważam za najlepszy. Do każdego się przykładałam i mam do nich na prawdę wielki sentyment. Jednak gdybym miała wyróżnić jeden tekst, który nie jest zbyt popularny, był by to wpis Magiczna Siódemka. Jest dla mnie wyjątkowy, gdyż pierwszy raz przed tak dużym gronem powiedziałam ile ważę i jaki mam stosunek do swojej wagi. Jednak to wyznanie miało głębszy sens. Uporałam się ze złym postrzeganiem własnego ciała i chciałam się tym podzielić, bo uważam że głównie przez to, że jest to temat tabu, rodzi się w głowach kobiet nieprawidłowa perspektywa. Ale po więcej zapraszam do wpisu.

Co się działo poza blogiem

Na blogu nie opowiadam zbyt wiele o swoim życiu prywatnym, jednak nie ukrywam go w tajemnicy. Blog jest nierozłączną częścią mojego życia, więc jest to dla mnie naturalne, że czasem pojawiają się tu takie aspekty. Niedawno przyjaciółka zwróciła moją uwagę, na ilość zmian w moim życiu w ciągu ostatnich dwóch lat. Rzeczywiście lista jest długa. W tym roku również działo się wiele. Założyłam bloga, wyszłam za mąż i zaszłam ciążę. Zanim jednak zaszłam w ciążę poświęcałam wolny czas i finanse na swój rozwój w tematach związanych ze zdrowym stylem życia. Na początku roku nie miałam pewności w którym kierunku (dietetyka czy trening) chciałabym się bardziej rozwijać, więc nie inwestowałam w jakieś rozbudowane szkolenia. A jak się już zdecydowałam, to zaszłam w ciąże i plany zostały odsunięte w czasie. Jednak ten rok uważam pod względem edukacji za owocny. Biłam na kilku warsztatach, szkoleniach i konferencjach i każda z nich była świetną okazją na poszerzenie wiedzy:

  1. Szkolenie dietetyczne u Tadeusza Sowińskiego „Kształtowanie kobiecej sylwetki”
  2. Szkolenie dietetyczne u Tadeusza Sowińskiego „Diety niskowęglowodanowe”
  3. Warsztaty „Trening personalny z kobietami ciężarnymi”
  4. Warsztaty z cyklu Fundamentals: „Przysiady”
  5. Konferencja PEI, na której uczestniczyłam w szeregu wykładów z zakresu dietetyki sportowej,
  6. Targi FIWE z serią wykładów zarówno z zakresu dietetyki jak i treningu,
  7. Konferencja „Your Diet Your Health” poświęcona diecie bezglutenowej oraz zdrowiu jelit

Mam nadzieję kontynuować swój rozwój w tym zakresie.

Jakie są dalsze plany

Główny cel to kolejny rok istnienia bloga. Ten rok na pewno będzie ciężki, gdyż będę odnajdywać się nowej roli. Jednak chciałabym cały czas dla Was tworzyć nowe, interesujące treści i wykorzystać nowa perspektywę do jeszcze bardziej przydatnych wpisów. Pomysłów na posty mam jeszcze bardzo dużo. Chciałabym też zwiększyć zasięg bloga. Myślę, że 1000 użytkowników miesięcznie jest jak najbardziej realnym celem. Może nawet uda się go pobić? Marzy mi się większa aktywność czytelników- zawsze Was do tego zachęcam, gdyż jest to dla mnie wyraźny znak, że blog się Wam podoba. To dla mnie w tej chwili jedyna zapłata i ogromnie cieszę się z każdego komentarza.

W tym roku czeka mnie powrót do formy- będzie to całkowicie nowe doświadczenie, które na pewno mnie wzbogaci i będę mogła sprawdzić skuteczność swoich działań w nowych okolicznościach. Już teraz wiem, że powrót do formy będzie ciężki, ale nie byłabym sobą gdybym nie wyznaczała sobie ambitnego celu. Mam nadzieję, powrócić do formy do końca roku. Nie wiem jeszcze z jakiego etapu będę startować, więc nie wyznaczam sobie konkretnego celu w tym temacie.

 Przede wszystkim jednak mam nadzieję, że blog nadal będzie dla Was ciekawy. W końcu to dla Was on powstaje. Pamiętajcie, że zawsze jestem otwarta na uwagi i komentarze- zarówno w kwestii poruszanej tematyki jak i funkcjonalności bloga. Dziękuję za to, że jesteście.