Jeśli jesteś mężczyzną a siłownia jest Twoim drugim domem nie czytaj tego tekstu

 

W tym poście nie będę Cię przekonywać dlaczego warto ćwiczyć siłowo. Dzisiaj będzie o tym jak zacząć, jak wygląda pierwszy raz na siłowni, co przygotować itd. Dla tych z Was które chodzą już na siłownię nie będzie to raczej nic nowego, ale też pewnie zgodzicie się z tym że przeczytanie takiego tekstu przed pierwszą wizytą mogłoby być pomocne.

Często czytam o obawach kobiet przed wizytą na siłowni. „Poszłabym ale się wstydzę.”, „Nie wiem co jest co i co ja mam tam robić”, „Jak schudnę to pójdę na siłownię”, „Będą się na mnie gapić” I wiele innych wymówek.  Sama miałam podobne obawy. Do treningu namawiał mnie mój ówczesny współlokator (dzięki Gregory to dzięki Tobie jestem tu gdzie jestem), jednak dość długo stawiałam opór. Chodziłam wtedy na różne fitnesy- Zumbę, TRX, Power Pump a w domu trenowałam hopsasanki z Mel B (bardzo pozytywna osóbka) i bardziej mordercze Insanity. Jednak nie mogłam wyobrazić sobie siebie na siłowni, było to dla mnie coś kompletnie nowego. Przyznam, że bałam się i wstydziłam. Nie wiem czego, czasem mamy takie niewytłumaczalne lęki. Dałam się jednak namówić i diametralnie zmieniłam podejście. Na pewno inna kobieta namawiająca do treningu siłowego szybciej by mnie przekonała.

Tak więc, zacząć trzeba od zmiany myślenia i odpowiedniej motywacji. Oczywiście są pewne wyjątki (niestety), ale generalnie ludzie chodzą na siłownię po to żeby ćwiczyć. Oczywiste prawda? Nie chodzą więc po to żeby się na nas gapić, a już na pewno nie po to żeby myśleć: „Jejku co ten grubas tu robi?”. Większość ćwiczących wie że każdy kiedyś zaczynał i to, że jesteś na siłowni znaczy, że chcesz zrobić coś dla siebie. Wyrzuć więc te wszystkie ograniczenia ze swojej głowy!

 

Przed pierwszą wizytą radziłabym przeczytanie kilku artykułów dt. treningu siłowego i wybranie sobie jakiegoś planu treningowego (o tym kiedyś powstaną osobne wpisy). Chyba, że stać Cię albo masz taką możliwość (na niektórych siłowniach jest to standard na pierwszej wizycie) skorzystania z pomocy trenera. Generalnie chodzi o to, żebyś się przygotowała a nie kręciła się bez celu po siłowni bo nie będziesz się wtedy czuć komfortowo.

Drugim krokiem przed wizytą jest spakowanie torby. Co powinno się w niej znaleźć? Będzie to zależało od tego czy będziecie brać po treningu prysznic na siłowni czy w domu. Ja zazwyczaj robię to na siłowni. Pokażę Wam co znajduje się w mojej torbie:

  • oczywiście strój treningowy: legginsy, biustonosz sportowy, bluzka
  • czyste majtki i skarpetki na po treningu
  • butelka wody albo bidon
  • ręcznik na siłownię (mały jak do twarzy)
  • ręcznik pod prysznic (polecam cienki, lekki, szybkoschnący)
  • rękawiczki treningowe (nie są niezbędne ale kobiety mają raczej delikatne dłonie a nie chcemy na nich odcisków)
  • kosmetyki – dezodorant, krem do ciała, perfumetka, podstawowe kosmetyki do makijażu
  • gumki do włosów
  • szczotka
  • kłódka
  • paski treningowe
  • Oczywiście buty
  • klapki pod prysznic

Po pojawieniu się na siłowni dobrze powiedzieć, że jesteśmy na tej konkretnej pierwszy raz (jak nie chesz to nie musisz się przyznawać że w ogóle jest to Twój pierwszy raz ). Dzięki temu jakiś pracownik siłowni pokaże Ci jaki jest plan siłowni– gdzie są szatnie, łazienki, strefa cardio, maszyny, strefa wolnych ciężarów, sala fitness czy jakieś miejsce do strechingu/rozgrzewki.  Takie rozeznanie sprawi że będziesz czuć się pewniej. Nie pozostaje wtedy nic innego jak rozpoczącie treningu. Jeśli masz jakieś wątpliwości nie bój się pytać trenera!! Jeśli np. nie możesz znaleźć jakiejś maszyny bądź nie możesz sobie czegoś ustawić- pytaj.

Te same obawy dotyczą strefy wolnych ciężarów. W osobnym wpisie napiszę o tym dlaczego treningi na wolnych ciężarach (czyli z hantlami i sztangami) są lepsze od treningów na maszynach. Kobiety często zostają na maszynach, bo strefa wolnych ciężarów zdominowana jest przez mężczyzn. Jednak kobiety są tam mile widziane! Jeśli ładnie się uśmiechniesz na pewno nie jeden facet podzieli się z Tobą ławką czy pomoże jeśli będziesz potrzebować pomocy. Z odpowiednim nastawieniem spotykają nas pozytywne reakcje.

Siłwnie potrzebują więcej kobiecego pierwiastka!!

Jak widać nie jest tak strasznie. Jak się przełamiesz możesz czuć się na siłowni jak ryba w wodzie a pierwszy raz nie będzie taki straszny.

pierwszy raz na siłowni

pierwszy raz na siłowni- koniec strachu