Witaj!

Bardzo się cieszę, że odwiedzasz mojego bloga. Jestem Paula i w 2016 roku stworzyłam to miejsce dla kobiet szukających informacji niezbędnych do samodzielnego dbania o swoje zdrowie i sylwetkę.

Jak do tego doszło?

Od zawsze interesowałam się ogólnie pojętym tematem zdrowia. Wybrałam studia powiązane z tym tematem (Zdrowie Publiczne), jednak zdecydowałam się zająć nim od strony ekonomii i zarządzania. Tym obecnie zajmuję się teraz zawodowo.

Należę do kobiet, które tyją z powietrza 😛 Mam za sobą wiele, różnego rodzaju diet. Próbowałam wielu różnych aktywności sportowych. 5 lat temu zaczęła się moja przygoda z siłownią. To był początek efektu kuli śnieżnej. Zmieniłam swoje nawyki o 180 stopni. Gdyby wtedy ktoś powiedział mi jaki tryb życia będę prowadzić, nie uwierzyłabym. Najważniejsze co udało mi się osiągnąć, to zmiana podejścia do swojego ciała. Samoakceptacja. Odżywianie, a nie dieta.

Pomimo tego, że lubię swoją pracę, nie jest ona moją pasją. Kilka osób zwróciło mi uwagę, że w momencie, kiedy mówię o jedzeniu lub treningu, bije ze mnie energia i mogłabym o tym pisać. Ze względu na dużą ilość różnych blogów, bałam się spróbować. Ale do odważnych świat należy. Może znajdzie się grono osób, które będzie utożsamiało się z moim podejściem do życia.

W jakim celu powstał blog?

Gdybym miała ochotę spisywać swoje przemyślenia, założyłabym pamiętnik. Zakładając bloga, musiałam mieć jakiś cel. Chciałabym, aby to miejsce było inspiracją. Głównie dla kobiet. Aby udowodnić, że da się znaleźć czas na zdrowy styl życia. Że trenując siłowo, można zyskać piękne ciało i nikomu nie wyrosną od tego wąsy. Że można przygotować się do ciąży i być aktywną mamą.

Nie jestem trenerem personalnym ani dietetykiem. Nikt nie płaci mi za to, że zajmuję się tym tematem. Jestem zwykłą (no może nie do końca taką zwykłą) kobietą pracującą. Mimo wszystko znajduję czas na aktywność fizyczną i gotowanie. Mam nadzieję, że swoją energią oraz zdrowym podejściem do fit świata zarażę jak najwięcej osób.

Ale nie samą siłownią i jedzeniem człowiek żyje. Mam też inne pasje. Jak widać na zdjęciu, uwielbiam tatuaże. Ku niezadowoleniu mojej mamy jest ich już kilka :) W dobie ubrań z sieciówek wszyscy wyglądamy podobnie, a tatuaże pozwalają na odróżnienie się od innych. Dla relaksu czytam książki. Przeróżne- od kryminałów, przez romanse aż do poradników. Moją najnowszą pasją jest szycie. Niestety nie znajduje na nie tyle czasu, ile bym chciała, ale mam w swojej szafie kilka ubrań uszytych własnoręcznie- daje mi to niezwykłą satysfakcję. Podobną do pieczenia chleba. Po prostu lubię jak spod moich rąk wychodzi coś użytecznego  :)

Cieszę się, że tu jesteś. Zapraszam do obserwowania mojego profilu na Facebooku i Instagramie.

Jeśli masz jakieś pytania, pisz śmiało

Certyfikaty ukończonych szkoleń